opinia pana w dresie: "Byłem w Piotrkowie na Trybunałach kabaretowych.
Chciałem coś ustanowić, ale mnie szwagier ze sceny zdjął."
zapraszamy

informacje nieciekawe - Byli z Piotrkowa Trybunalskiego.
informacje ciekawe - Już nie istanieją. ech... Jeden z niewielu kabaretów, których atutem
były piosenki. W czasach minidysku, trudno o dobrą piosenkę kabaretową;
z dobrym tekstem, aranżem, wykonaniem. No właśnie... to wykonanie (tudzież "wykon")
- bardzo dobre. Rzadko się zdarza, by w jednym kabarecie wszyscy śpiewali. Zwykle jest tak,
że jedna osoba coś tam śpiewa, a reszta rzęzi. W kabarecie Nie My był
pełen profesjonalizm (tudzież "profeska"). Oni nie tylko śpiewali. Grali skecze,
w których radzili sobie aktorsko równie dobrze i co ważne - zamaszyście, odważnie. Z dniem
24 października 2004 roku kabaret Nie My przestał istnieć. Co będą robić? Miejmy nadzieję, że
nie znikną ze sceny, byłaby to strata. Jeden z nich - Michał Pałubski - odszedł do
formacji Chatelet. Pozostały po nich: skecze, piosenki i... festiwal "Trybunały kabaretowe". Hm, z doniesień
ostatnich: kabaret Nie My pojechał z nowymi piosenkami na festiwal piosenki kabaretowej OSPA'2006 i wygrał! Czyżby?...